Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Śródziemnomorska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Śródziemnomorska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 października 2012

Krem z pomidorów z parmezanem, bazylią i chrupiącymi grzankami


Pomidorówka..prawie każde dziecko kocha tą zupę, a niektórzy nigdy z tego uwielbienia nie wyrastają ;) i słusznie, bo zupa pomidorowa jest pyszna, zdrowa i można ją robić na wiele sposobów, a niekoniecznie po bacinemu/ mamowemu z nieśmiertelnym makaronem lub ryżem i śmietaną ;)

Ten krem z pomidorów jest stanowczo moją ukochaną wersją pomidorówki..Pachnie i smakuje słońcem :)

Składniki:
dwie puszki pomidorków pelati
mała szalotka
duża garść świeżej bazylii
2 ząbki czosnku
tarty parmezan
sól i świeżo mielony pieprz
jogurt
2/3 kromki chleba (może być czerstwy)
oliwa
150 ml wody przegotowanej


Drobno posiekaną szalotkę wraz z przeciśniętym praską czosnkiem podsmażamy na oliwie w oliwek w dużym garnku. Gdy cebula jest już szklista dodajemy dwie puszki pomidorków pelati i gotujemy na lekkim ogniu. W międzyczasie płuczemy listki bazylii i dorzucamy do garnka. Gotujemy całość kilka minut, a następnie dolewamy wodę przegotowaną. Jeśli po dolaniu 150 ml uznamy, że zupa nadal jest za gęsta, wówczas dolewamy odrobinę więcej. Następnie całą zupę ściągamy z ognia i miksujemy blenderem na gładką masę. Solimy i pieprzymy do smaku. Zupę zdejmujemy z ognia. Chleb kroimy w kostkę i przyrumieniamy na patelni z rozgrzaną oliwą, najlepiej żeby wchłonął znaczną jej ilość.


Zupę serwujemy w miseczkach, posypaną płatkami parmezanu, z chrupiącymi grzankami i jogurtem naturalnym do zabielenia.

Dla mnie - idealna....dużo bazylii miesza się z oliwnymi grzankami, parmezanem i lekkim jogurtem :)

Smacznego :)

Wow

czwartek, 27 września 2012

Paella - wspomnień czar...


Za oknem niby świeci jeszcze słonko, ale robi się coraz zimniej. Niedługo dni staną się krótkie i szare..idzie jesień, a za nia nieuchronnie zima. Jak można zatrzymać lato i wakacje na dłużej? Choć na jeden dzień, choć na godzinę? Można na przykład wyciągnąć zachomikowane skarby wakacyjne :) W moim przypadku - przyprawy z barcelońskiego targu La Boqueria :) Targ ten jest mekką turystów, a już absolutnym "must see" pasjonatów jedzenia i gotowania. był to istny raj - mnóstwo ryb, owoców morza, warzyw, żelków, słodyczy, orzechów, no i oczywiście przypraw :) Każdemu polecam odwiedzić to wspaniałe miejsce, wypić owocowy koktail za 1 euro, spróbować kalmarów na stoisku z owocami morza, i kupić przyprawy do domu :) Ja między innymi skusiłam się na przyprawę, która według pani sprzedawczyni jest idealna do paelli - był to mix ziół, przypraw korzennych i szafranu :)

A cóż to takiego ta cała paella? :) Oprócz owoców morza to właśnie paella jest właściwie wszędobylska w Hiszpanii. Jest to jedno-garnkowe (właściwie jedno-patelniowe) danie z ryżu, który gotowany jest w bulionie, przyprawach i razem z dodatkami. Odmian jest wiele: paella de mariscos (z owocami morza), paella de verduras (z warzywami), de pollo (z kurczakiem) itd. Ja postanowiłam skusić się na mix - de verduras i de pollo :)

Składniki (na około 4 porcje):
400gr ryżu do paelli - ciężko zdobyć w Polce specjalny ryż, ale można użyć ryżu do risotto - Arborio rice, który jest dostępny w wielu sklepach. Ewentualnie może być jakikolwiek którki ryż

1 mała szalotka
2 ząbki czosnku
1 podwójna pierś z kurczaka
mała puszka groszku
mała puszka fasolki szparagowej
2 duże czerwone papryki
500 ml bulionu warzywnego lub drobiowo-warzywnego
oliwa z oliwek
limonka
pieprz
przyprawa do paelli z La Boguerii :) - ten składnik możecie oczywiście zastąpić. Polecam łyżeczkę/ łyżkę szafranu plus bazylię i pieprz (najlepiej kolorowy). Może też być szczypta ostrej czerwonej papryki

Przygotowanie:
Pierś z kurczaka kroimy na małe kawałeczki i marynujemy w oliwie, pieprzu, soli, bazylii, szczypcie czerwonej papryki oraz skrapiamy limonką. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek. Kroimy szalotkę oraz czosnek w kosteczkę, a następnie podsmażamy. Gdy cebula jest zeszklona wrzucamy kawałki kurczaka i podsmażamy na złociście.Dorzucamy papryke pokrojoną w kostkę oraz ryż. Mieszamy wszystko aż składniki się połączą a następnie zalewamy całość bulionem w taki sposób, aby pokrył cały ryż. Gotujemy przez 15 minut co jakiś czas mieszając i dolewając bulionu w razie potrzeby (np, gdyby się przypalał ryż). Dorzucamy pieprz oraz 2-3 łyżeczki przyprawy do paelli (lub szafranu i ziół). Następnie wrzucamy groszek i fasolkę, mieszamy z całością i gotujemy na małym ogniu przez kilka minut.

I tak oto pyszna paella pachnąca barcelońskim targiem jest gotowa :) możemy skropić cytryną lub limonką i podawać :) Najlepiej z Sangrią oczywiście, ale może być różnież dobre wino lub dobre na wszystko piwo :)

Que approveche! (Smacznego)

Wow

piątek, 7 września 2012

Ideał wakacji - mariscos w pięknej Barcelonie


Wspominałam już nie raz jak bardzo kocham owoce morza :D na szczęście wakacje spędzam z osobą, która podziela moją miłość do nich (i jedzenia w ogóle!) oraz podobnie jak ja uważa, że pyszne jedzonko to podstawa wypoczynku :)

W tym roku naszym pierwszym 'przystankiem" była Hiszpania, a konkretnie Barcelona i małe miasteczko w jej pobliżu, także jednym słowem raj dla fanów mariscos (hiszpański - owoce morza). Najbardziej warte grzechu jest oczywiście zamówienie rozmaitych tapas czyli hiszpańskich przystawek, aby podegustować i podelektować się rozmaitościami. A tapas w postaci owoców morza do wyboru mamy dużo i często występują w promocyjnych zestawach z karafką Sangrii, wina lub piwa (polecam z całego serce Sangrię oczywiście!):

Mój "naj" zestaw do spałaszowania:

calamares fritos / a la romana - kalmary smażone w głębokim oleju w cieście
chipirones - malutkie kalmary wyglądające jak ośmiorniczki
pulpos a la gallega lub a la plancha - ośmiorniczki po galicyjsku (opisane w poniższym linku:) lub na patelni
gambas wszelkiego rodzaju - krewetki - na patelni, gotowane, zimne (nie polecam akurat)
mejillones - mule, najpyszniejsze w wersji z sosem pomidorowym
cigalas/ cigalitas - długo nie wiedziałam co to, gdyż wyglądało niczym duża krewetka, a to nic innego jak pyszne raki :)
pescaditos fritos - małe rybki, szprotki, które smażone są w całości w cieście w głębokim oleju


Oczywiście owoców morza w Barcelonie znajdziecie całe zatrzęsienie, jednak jeśli nie jesteście na etapie ogromnych krabów i ślimaków w skorupkach to polecam degustację powyższych przysmaków :)

Podczas wizyty w Barcelonie warto odwiedzić jedną z ciekawszych i lepszych marisquerias (restauracji specjalizujących się w owocach morza), która jednocześnie jest niezwykle budżetowa - La Paradeta. Jest to sieć knajpek, które znajdziecie na Bornie, Sants oraz w pobliżu Sagrady Familii. Nam knajpę poleciły Myszki in Cucina (pozdrawiam!!! :D) i nie zawiedliśmy się ani trochę. Samoobsługa, świeże owoce morza wystawione na lodzie (wybiera się je i od razu pakują do przyrządzenia) oraz można wybrać jak się chce mieć podane (gotowane, z patelni, smażone itd.). Dodatkowo, jako że wygląd restauracji jest skromny i barowy ceny są naprawdę przyzwoite, a jakość mariscos powalająca!!! Polecam z całego serca: http://www.laparadeta.com/


Nam pozostały wspomnienia oraz plan weekendowej próby zrobienia frito misto - tym razem wzorem toskańskiego przysmaku - wyboru owoców morza w cieście i na głębokim tłuszczu :)

Pozdrawiam wciąż wakacyjnie,
ChocoManiac a właściwie to Wow :)

niedziela, 4 marca 2012

Tortilla de patatas..z pysznym szpinakiem i pieczarkami


Pisałam już o tym jak bardzo lubię tortillę de patatas oraz jak bardzo lubię ziemniaki ogólnie. Każdy z nas ma jednak ochotę na różnorakie urozmaicenia, podpowiadam zatem jak można wzbogacić pyszny omlet z ziemniakami i zaserwować pyszną przekąskę :) Najlepsza z możliwych tapas..tym razem z pysznym szpinakiem oraz pieczarkami :)

Składniki (na jedną tortillę):
5 ziemniaków
200 gr świeżego szpinaku
200 gr pieczarek
3 jajka
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa, pieprz i sól

Ziemniaki kroimy w plastry a następnie jeszcze w łódeczki. Rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni i wrzucamy ziemniaki. Podsmażamy na wolnym ogniu aż będą miękkie. W międzyczasie solimy i pieprzymy. W międzyczasie na drugiej patelni podsmażamy pieczarki, a następnie ścigamy je z patelni i wrzucamy szpinak, który podsmażamy dwie, trzy minuty aż zwiędnie. Dodajemy do szpinaku sól, pieprz, gałkę muszkatołową oraz 2 ząbki czosnku.

Gdy ziemniaki są już miękkie, wrzucamy je do miski wraz ze szpinakiem i pieczarkami, a następnie zalewamy całość 3 jajkami wcześniej roztrzepanymi oraz posolonymi i popieprzonymi. Tak przygotowaną masę wylewamy na patelnie z rozgrzaną oliwą. I tu uwaga -  patelnia do zrobienia tortilli musi być nieprzywierająca i powinna mieć wysokie ścianki, aby omlet mógł być odpowiednio wysoki. Tortillę smażymy na lekkim ogniu na jednej stronie, aż zobaczymy, że jajko jest ścięte, po czym nakładamy patelnię talerzem, przewracamy do góry dnem, aby omlet wypadł na talerz i następnie delikatnie zsuwamy go na patelnię, aby podpiec drugą stronę. Za pierwszym razem może się to wydać trudne, dlatego należy najlepiej dobrze wysmażyć tortillę z pierwszej strony, żeby była solidna i nie rozwaliła się :)



Po raz kolejny - najlepsza z możliwych tapas :) przypomina o hiszpańskim słońcu i błękitnym niebie :)
Que approveche! :D

ChocoManiac

wtorek, 1 listopada 2011

Najprostsza i najszybsza tarta :)

Uwielbiam tarty zwłaszcza wytrawne jako, że można do nich wrzucić dosłownie WSZYSTKO co ma się w lodówce lub pod ręką ;) Ale tak naprawdę najbardziej lubię tarty na bogato ze składnikami super współgrającymi z sobą. Jedyny mankament tarty dla mnie to kruche ciasto - jedna z niewielu kuchennych rzeczy, której nie lubię przygotowywać ze względu na pracochłonność i wkrajanie masła do mąki. Ale i na to znajdzie się sposób :) Ja znalazłam go na ukochanej ostatnio stronie BBCGoodFood (GoodFood ogólnie jest super - również w formie magazynów). Na stronie tej jest mnóstwo przepisów na tarty (Quiche) w tym ten przepis na ciasto, które robi się w 5 minut w malakserze! Smak identyczny ze zwykłym kruchym ciastem ;)

http://www.bbcgoodfood.com/recipes/2868/ultimate-quiche-lorraine

Ja swoją tartę zrobiłam z zapiekanymi pomidorkami koktailowymi, serami: pleśniowym oraz camembert, kiełbasą hiszpańską Chorizo, cukinią i kilkoma jeszcze dodatkami, które stworzyły świetny mix :)

SKŁADNIKI:
Ciasto:
180 gr mąki
100 gr zimnego masła
1 żółtko
4 łyżki wody
Dodatki:
ok.15-20 sztuk pomidorków koktailowych
200 gr sera camembert
200 gr sera pleśniowego(ja użyłam sera Lazur)
1 cebula
200 gr kiełbaski Chorizo (może być również inna sucha, pikantna kiełbaska)
mała zielona cukinia
Masa:
200 ml śmietany 18% (najlepiej gęstej - można dostać specjalnie zagęszczane)
2 żółtka
Przyprawy:
sól i świeżo mielony pieprz
bazylia, rozmaryn, kolendra
szczypta chilli

Przygotowanie:
Pomidorki koktailowe przekrojone wpół umieszczamy na formie do pieczenia i solimy, pieprzymy, posypujemy bazylią i rozmarynem, a następnie polewamy oliwą. Zapiekamy ok. 10-15 minut w 170 stopniach. Chorizo kroimy w plastry i podsmażamy na patelni. Odkładamy. Na tłuszczu z chorizo szklimy cebulę pokrojoną w kosteczkę. Na końcu kroimy cukinię i również podsmażamy na patelnie soląc i pieprząc.
Mąkę wraz z żółtkiem umieszczamy w malakserze, a następnie kroimy cienko zimne masło i dodajemy do malaksera. Dodajemy 4 łyżki wody i miksujemy razem. Jeśli ciasto będzie się nadal kleić do dosypujemy jeszcze trochę mąki. Następnie kładziemy ciasto na stolnicy podsypanej mąką i rozwałkowujemy na cienko. Przekładamy ciasto to formy na tartę dbając żeby dobrze przylegało także do brzegów. Nadmiar wystającego ciasta zabieramy. Ciasto wysypujemy fasolkami do pieczenia (jeśli takowe posiadamy), lub lekko nakłuwamy widelcem. Zapiekamy w temp. 180 stopni 15 minut, aby się lekko zarumieniło. Sery kroimy w kosteczkę. Następnie przygotowujemy masę - ubijamy śmietanę trzepaczką wraz z żółtkami i obficie solimy, pieprzymy, dodajemy ziół i chilli.

Gdy ciasto lekko ostygnie nakładamy na nie cebulę, cukinię, chorizo, sery, połowę pomidorków, a następnie zalewamy delikatnie masą ze śmietany i żółtek. Na górze układamy resztę pomidorków i kładziemy resztę sera. Zapiekamy ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Pyszna, chrupiąca i sycąca tarta gotowa :D
Smacznego :)


ChocoManiac


PS. Wpis po długiej nieobecności ;) mam nadzieje, że nadrobię zaległości ;)

niedziela, 22 maja 2011

Krucha tarta z owczą bryndzą

Taka tarta to pyszny, letni posiłek :). Bardzo przypadło mi do gutu połączenie: bryndza+świeży pomidor i bazylia...aby danie było nieco bardziej syte dodałam też pierś z kurczaka.
Przygotowanie zajmuje wraz z pieczeniem 45 minut i nie jest trudne.









Składniki ciasta:

2 jajka
2 szklanki mąki
1/2 kostki zimnego masła
1 łyżeczka sody oczyszczonej
ewentualnie garść płatków owsianych

Składniki nadzienia

1 opakowanie bryndzy owczej
1 duży pomidor
gałązka bazylii
1 pierś z kurczaka
pół cytryny
łyżka oliwy
pieprz i sól
ząbek czosnku


Przygotowanie:

Foremki do tarty smarujemy masłem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
W  dużej misce mieszamy mąkę i sodę, dodajemy masło. Ostrym nożem siekamy masło aż połączy się z mąką i sodą. Wbijamy jajka i zagniatamy ciasto ( dodajemy płatki owsiane)
Wkładamy ciasto do lodówki i bieżemy się za nadzienie.

Pierś kurczaka kroimy w drobną kostkę, obtaczmy w zgniecionym czosnku, soli, pieprzu, oliwie i soku z cytryny i wrzucamy na gorącą patelenie. Mieszamy od czasu do czasu i smażymy aż kurczak będzie miękki ( można rozciąć jeden kawałek, żeby sprawdzić czy środek nie jest różowy)

Pomidora kroimy w duże plastry.

Ciasto wykładamy na foremkę, nadmiar ciasta, można zamrozić. Wkładamy do piekarnika na 10 minut, wyjmujemy na chwilę i układamy nadzienie w kolejności: bryndza na spód, kurczak, pomidor, bazylia, kawałeczki bryndzy lub innego sera na wierzch. Pieczemy jeszcze 10 minut.

Po wyjęciu z piekarnika, można doprawić świeżo mielonym pieprzem i oliwą, udekorować bazylią.

Smacznego :)

Delicja

sobota, 26 lutego 2011

Bakława

Romby, kwadraty lub trójkąty bakławy można zwykle zobaczyć w witrynach cukierni na Bałkanach, w Grecji, lub w krajach arabskich. Przepis na to lepkie i  chrupiace ciasto zaczerpnęłam ze wspomnianej już powieści " Zupa z granatów". 
Główna trudność w jego przygotowaniu  to zdobycie ciasta pófrancuskiego -  filo. Kolejny raz sklep " Smaki świata" okazał sie niezawodnym źródłem egzotycznych składników :) Będąc w posiadaniu ciasta filo przygotowanie bakławy idzie zupełnie gładko i zajmuje wraz z pieczeniem nie więcej niż godzinę




Składniki

Ciasto filio, 18 płatów ( tyle zwykle mieści się w opakowaniu)
100g masła
100g migdałów
100g orzechów laskowych
1 łyżeczka mielonego kardamonu
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 łyżki cukru

Polewa:

300g cukru
300g wody
sok z jednej cytryny
1 łyżka wody pomarańczowej ( ekstrakt z kwiatu pomarańczy)
2 suszone goździki

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

W misce mielimy orzechy i  migdały, mieszamy z cukrem, kardamonem i cynamonem.

Dużą blachę do ciasta, o wymiarach 27x17 lub większa, smarujemy masłem. Pozsotałe masło roztapamy na patelni.
Na nasmarowanej blasze układamy 6 płatów ciasta filo, każde z osobna smarując roztopionym masłem. Najlepiej robić to pędzlem kuchennym ale można też użyć wacika kosmetycznego.
6 warstw ciasta posypujemy połową mieszanki z mielonych orzechów. układamy kolejne 6, smarując każdy masłem i  posypujemy resztą orzechowej mieszanki. Układamy resztę płatów ciasta i ostrym nożem robimy ukośne nacięcia na ostatniej warstwie.
Wkłaamy do piekarnika na 20 minut, aż góra bakławy będzie brązowa.

W międzyczasie w rondlu mieszamy cukier, wodę, sok z cytryny i wyciąg z kwiatu pomarańczy, dorzucamy goździki.  Podgrzewamy aż cukier całkowicie sie rozpuści. Usuwamy goździki. Ciepłą bakławę polewamy tak uzyskanym syropem i pozostawiamy do ostygnięcia a następnie zajadamy ze smakiem.


Delicja

wtorek, 15 lutego 2011

Kurczak z miętą i pomarańczą

Wciąż nie wyhodowałam własnej mięty i kupuję taką z super marketu, ale kiedyś jednak chciałabym mieć własne, świeże zioła.
To danie jest niezwykle proste w przygotowaniu, wymaga bardzo niewielu składników i zajmuje wraz z gotowaniem nie więcej niż 40 minut.  Ale połączenie dwóch świeżych a zarazem intensywnych aromatów, mięty i pomarańczy,  nadaje mu charakteru i sprawia, że jest niebanalne.


Składniki:

1 duża pomarańcza, będziemy potrzebować sok i startą skórkę
świeża mięta, jeśli z ogródka wystarczy 4-6 liści, jeśli z supermarketu 10 - 12
podwójna pierś z kurczaka
czarny pieprz
szklanka bulionu z kury
1 cebula

Przygotowanie:

Posiekaną cebulę podsmażamy na dużej patelni na odrobinie oliwy. Zalewamy  bulionem, po 2 minutach dodajemy kurczaka, gdy bedzie ugotowany z każdej strony dodajemy skórkę pomarańczową oraz miętę i zmielony pieprz do smaku.
Gotujemy na duzym ogniu, przez 5 minut. Dodajemy sok pomarańczowy i gotowe :)

Ja podaję z ryżem basmati, ale zwykły ryż, dziki ryż , ryż jaśminowy...będą równie odpowiednie.

Smacznego

Delicja

środa, 2 lutego 2011

Śródziemnomorskie nadziewane bakłażany - wersja „biała”

Uwielbiam łączyć rozmaite dodatki i wyszukiwać nietypowych smaków. Do tego celu (jak wspomniała w poprzednim poście Delicja :) )bakłażan jest cudownym warzywem, ponieważ można z niego wydobywać różne smaki. Ta wytrawna wersja bakłażana zapiekanego z „białymi” dodatkami gwarantuje niezapomniane połączenie smaków i aromat jak z nadmorskiej, śródziemnej tawerny.
Składniki:
2 sredniej wielkości bakłażany
podwójna pierś z kurczaka
2 gruszki
30 dg pieczarek
200 gr sera pleśniowego
50 gr parmezanu
10 suszonych pomidorów
BESZAMEL:  50gr mąki, 50 gr masła, 400ml mleka, gałka muszkatołowa, 2 ząbki czosnku, zioła prowansalskie
Sos jogurtowy: jogurt naturalny, koperek, 3 ząbki czosnku, sok z limonki
Zioła – bazylia, tymianek

Bakłażany kroimy na pół i wydrążamy miąż, aby uformować z nich łódki. Płuczemy je i solimy z obu stron po czym odkładamy, aby puściły sok. W międzyczasie kroimy kurczaka w drobną kostkę i przyprawiamy solą, świeżo mielonym pieprzem, ziołami, skrapiamy limonką a następnie podsmażamy na złoto na rozgrzanej oliwie i odkładamy do miseczki. Pieczarki kroimy w plastry i również podsmażamy na oliwie. Solimy i pieprzymy, aby puściły sok, a następnie chwilę dusimy, odsączamy i przekładamy do miseczki. Gruszki kroimy w plastry, a ser pleśniowy i suszone pomidory w kosteczkę. W międzyczasie płuczemy i wycieramy bakłażany, a następnie wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 180stopni na ok. 20-30 minut. W tym czasie przygotowujemy sos beszamelowy.

Sos beszamelowy:

Do rondla wkładamy 50gr masła i rozpuszczamy aż pojawi się piana. Następnie wrzucamy 50gr mąki i energicznie mieszamy drewnianą łyżką, aż powstanie gęsta masa. Następnie stopniowo dolewamy ciepłego mleka i cierpliwie mieszamy aż sos będzie gładki. Odstawiamy z palnika i doprawiamy solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. Tym razem modyfikuję beszamel dodając dwa ząbki czosnku oraz zioła prowansalskie.

Wyjmujemy bakłażany z piekarnika i odkładamy W osobnej miseczce mieszamy kawałki piersi z kurczaka, pieczarki, gruszkę, pomidory oraz ser pleśniowy, a następnie zalewamy beszamelem i mieszamy. Nakładamy farsz do bakłażanów i posypujemy ulubionymi ziołami oraz parmezanem. Zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 30-40 minut aż bakłażany będą miękkie a ser zbrązowieje.

Bakłażany podajemy tuż po wyciągnięciu z piekarnika wraz z sosem jogurtowym czosnkowo-koperkowym.


Sos jogurtowy czosnkowo-koperkowy:

Do jogurtu wyciskamy 2-3 ząbki czosnku, łyżkę soku z limonki, siekany pęczek koperku oraz obficie pieprzymy.

Bakłażan rozpływa się w ustach – soczysty kurczak, słodka gruszka ze stopinym serem pleśniowym oraz nuty pomidorów i pieczarek :) Polecam na wytrawną przystawkę.

Zdjęcia wyjątkowo by Kamil Czaja
Zainteresowanych serdecznie zapraszam do odwiedzenia strony:   www.kamilczaja.com


ChocoManiac

środa, 26 stycznia 2011

Moje pierwsze pesto - pesto rosso :)

Pesto...w czym tkwi magia? Pierwsze i przez niektórych uznawane za jedyne słuszne - pesto genovese - powstaje z utartych liści bazylii, orzeszków piniowych, czosnku, parmezanu (lub gran padano lub podobnego dojrzałego, twardego sera) oraz czosnku. Niby nic wielkiego, a jednak robi karierę i zjednuje sobie coraz to nowych wielbicieli :) Pesto tradycyjnie dodawane jest do makaronu, ale jego konsystencja i aromat sprawiają, że staje się dodatkiem wielu potraw. Osobiście uwielbiam grzanki z pesto, ryby oraz piersi z kurczaka i indyka natarte pesto i upieczone w piekarniku, tarty, zapiekanki itd :) Poza pierwowzorem pesto obecnie robi się na wiele sposobów i z różnymi składnikami - z rukolą, z kaparami, z różnymi serami i orzechami. Osobiście najbardziej pokochałam pesto rosso i takie też postanowiłam zrobić jako pierwsze w moim życiu :)

Składniki:
12-15 sztuk suszonych pomidorów
50 gr parmezanu/ gran padano
1/3 szklanki orzeszków piniowych
1/2 łyżeczki papryki słodkiej
1/2 łyżeczki lub pół papryczki chilli
5-6 listków świeżej bazylii lub 1.5 łyżki suszonej
sól, pieprz
ok. 1/2 lub 3/4 szklanki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
ząbek czosnku

Przygotowanie:
Wszystkie składniki (oliwy jedynie trochę) mieszamy oraz szatkujemy blenderem. Gdy będą zmiksowane stopniowo dolewam więcej oliwy i nadal blendujemy. Oryginalnie pesto robione było w moździerzu, ale sprawdzałam i jest to naprawdę ciężkie więc polecam blender :)

Czytałam trochę o pesto rosso i odkryłam, że skład nie jest tak "ustandaryzowany" jak w przypadku pesto z bazylii (genovese). Kwestią uznaniową w pesto rosso pozostają orzechy (piniowe czy nerkowca) oraz rodzaj sera, obecność czosnku i typ papryki. Widziałam również w sklepach na etykietkach oryginalnych włoskich pesto, że różne są wersje zatem ta jest moją pierwszą wersją pesto rosso :)

Mniam - kooocham pesto co chyba nie czyni mnie oryginalną ;)

ChocoManiac

sobota, 4 grudnia 2010

Krewetki a la plancha w ziołach, czosnku i białym winie



Owoce morza są znakomitą przekąską, przystawką, daniem, głównym, dodatkiem itd :) Jednym z moich absolutnie ulubionych owoców morza są krewetki a szczególnie tiger :) W krajach gdzie owoce morza są codziennością (Hiszpania, Grecja) najbardziej lubię je podane w prosty sposób, w dziewiczej postaci ze skorupką do obrania, gdyż sama ich świeżość jest rarytasem. U nas w Polsce, gdy kupuje się mrożonki, należy jednak skupić się na dobrym doprawieniu tych przysmaków. Dziś zaprezentuję sposób na szybkie i przepyszne danie z krewetek - z ziołami, czosnkiem, białym winem i skropione cytryną. A la plancha - czyli po prostu na patelni :)

Składniki:
1/2 kg krewetek tiger
oliwa
kolendra, bazylia, rozmaryn
4 ząbki czosnku
lampka białego wina
świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:
Rozmrażamy krewetki tiger i jeśli były nieobrane to obieramy. Następnie skrapiamy je oliwą, wyciskamy na nie czosnek i obficie posypujemy bazylią i rozmarynem oraz pieprzem. W moździerzu gnieciemy kolendrę i dosypujemy ją do krewetek. Tak zamarynowane odstawiamy do lodówki na ok. 15-20 minut. Następnie rozgrzewamy oliwę na patelni i wrzucamy krewetki. Smażymy ok. 7 minut, a następnie podlewamy białym winem, przykrywamy i dusimy jeszcze ok. 3 do 5 minut. Et voila - podajemy na talerzu wraz z cytryną do skropienia. Wówczas mają najlepszy aromat, a połączenie kolendry z czosnkiem i białym winem jest bezbłędne :)

Smacznego!

KrewetkoManiac ;)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Sałatka Cezara według Delicji

Delic
Nie wiem czy Cezar faktycznie jadał taką sałatkę, ale jeśli nie to pownien był, choćby dlatego, że jest to bardzo zdrowe danie bogate w białko, błonnik i witaminy i oczywiście dlatego, że jest pyszna :)Kruchy, aromatyczny kurczak, soczyste pomidory oraz intensywny nieco gorzkawy parmezan, który wieńczy dzieło...

Składniki:

ok 1/2 główki sałaty lodowej
1 mała czerwona cebula
5 dużych pomidorów koktailowych
1 nieduża cukinia
1 pokedyńcza pierś z kurczaka
około 100g parmezanu
zioła: tymianek, bazylia, oregano (po 1/2 łyżeczki)
2 łyżki oliwy z oliwek
cytryna lub limonka
sól i pieprz

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
Pierś z kurczaka kroimy w cienkie paski.
w małej misce mieszamy zioła z sokiem z połowy cytryny, łyżką oliwy solą i pieprzem; obtaczamy w tej mieszance cuninię i kurczaka.
Układamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na 15 minut.
W między czasie, kroimy lub rwiemy salatę,cebulę kroimy w bardzo cienkie krążki, a pomidorki na ćwiartki. Mieszamy wszystko razem w misce.
Dodajemy upeczzoną pierś i cukinię.

Całość polewamy łyżką oliwy z sokiem z pozostałej połowy cytryny, doprawiamy sola i pieprzem i na koniec posypujemy startym parmezanem

Bon Appetit

Delicja

niedziela, 14 listopada 2010

Tortilla de patatas


Ten weekend upłynął mi pod znakiem hiszpańskich tapasów, które absolutnie kocham i dlatego postanowiłam założyć na nie specjalną etykietę :) W piątek pałaszowałam je w knajpie, a wczoraj w domu przygotowałam kilka tapasów na "hiszpański wieczór" ze znajomymi. Co to właściwie są tapas i skąd ich urok i powodzenie? Tapas to niewielkie przekąski podawane zazwyczaj do napojów w barach Hiszpanii.Pochodzenie tapas wiąże się z tym, że Andaluzyjczycy pijąc wino/ piwo przykrywali szklankę plasterkiem suchej kiełbasy, aby chronił przed owadami. Z czasem zaczęto dodawać cienką kromkę chleba z różnymi dodatkami. Do dziś zwyczaj tapas ewoluował i praktycznie każda przekąska z hiszpańskimi składnikami może być uznana za tapas, a szczególnie małe kanapeczki, owoce morza podane rozmaicie, warzywa i owoce w koreczkach lub osobno, a także szynki (szczególnie jamon serrano i jamon iberico) oraz wszelakie sery kozie i pleśniowe.

Dla mnie tapasy mają w sobie magię, ponieważ super się je przyrządza i pałaszuje w gronie znajomych i rodziny. Ja zdecydowałam się na podanie pysznych gambas a la plancha (czyli krewetkek smażonych na patelni wraz z czosnkiem, cytryna i kolendrą), kawałków wędzonej rybki z sosem czosnkowym oraz małych tostad z pastą pomidorowo-bazyliowo-czosnkową i serem pleśniowym, no i oczywiście najprawdziwszej tortilla de patatas lub jak kto woli espanola :) Spośród wszystkich hiszpańskich tapasów jest ona dla mnie najbardziej charakterystyczna dla Hiszpanii i to dlatego wlaśnie przepis na tortille dziś podam :)

Do tortilli de patatas można dodać praktycznie jakichkolwiek składników - warzyw, ziół, mięsa itd. Ja jednak pokochałam ją najbardziej w swej klasycznej, czystej formie :) Czytałam, że istnieje spór czy oryginalna tortilla powinna zawierać cebulę czy nie. Ja preferuję bez, więc tak też przyrządziłam :)



Składniki:
5-6 ziemniaków
3 jajka
oliwa z oliwek
sól i pieprz świeżo mielony

Przygotowanie:
Ważna jest średniej wielkości patelnia, ze stosunkowo wysokimi ściankami, do której nie przywierają smażące się potrawy. Wlewamy oliwę i rozgrzewamy patelnię. Ziemniaki kroimy w plasterki, a następnie w łódeczki albo nawet w kostkę, aby szybciej się usmażyły. Wrzucamy na rozgrzaną oliwę i solimy oraz pieprzymy. Smażymy na średnim ogniu aż będą miękkie. Nie powinny być jednak przypieczone, ani mieć chrupiącej skorupki. Jajka roztrzepujemy w misce i solimy oraz pieprzymy. Dodajemy miękkie ziemniaki i łączymy całość. Delikatnie przelewamy z powrotem na patelnie z oliwą i smażymy ok. 10 minut na małym ogniu. Ważne jest, aby smażyć na małym ogniu, ponieważ tortilla nie powinna się przypalić, a dobrze zrobić w środku. Następnie ważny moment - przy użyciu talerza musimy odwrócić tortillę. Bierzemy talerz pokrywający patelnie, a następnie zakrywamy patelnie i obracamy ją tak aby tortilla wylądowała na talerzu. Później musimy zzsunąć omlet z powrotem na patelnie i smażyć jeszcze z 3 minuty, aby dolna część się usmażyła. I tak oto pyszna i najprawdziwsza hiszpańska tortilla jest gotowa!

Pyszna, sycąca i co równie ważne - bardzo tania ;)

Smacznego :)

ChocoTapasManiac

czwartek, 21 października 2010

Pomidorowa zupa fusion :)




Przyznam szczerze, że miała to być zupa typowo śródziemnomorska - świeże pomidory, pachnąca bazylia, czosnek, imbir i pieprz...ale..jest to jednak dla mnie tak tradycyjny przysmak, że nie odmówiłam sobie dodania polskim sposobem 3 łyżek śmietany co sprawiło, że wyszła zupa śródziemnomorsko-polska czyli fusion :D Pyyyyyszna :)

Składniki:
6 pomidorów sparzonych i pokrojonych w kostkę (jeśli jest jesień/zima można użyć pomidorów z puszki, ja użyłam 3 zwykłych plus puszkę żeby smak był lepszy)
1 litr bulionu z dwóch kostek rosołowych
1 łyżka masła
1 łyżeczka oliwy z oliwek
2 liście laurowe
1 średnia marchewka w plasterkach
1 średnia cebula, pokrojona w kosteczkę
3 ząbki czosnku
2 łyżki imbiru
1 łyżka mąki pszennej
3 łyżki śmietany 18%
sól, pieprz, bazylia

Przygotowanie:
Zagotowujemy 1 litr wody i wrzucamy dwie kostki rosołowe. Wrzucamy 1 liść laurowy do bulionu i gotujemy na małym ogniu przez ok.15-20 minut. W osobnym dużym garnku roztapiamy masło z oliwą. Wkładamy liść laurowy i smażymy kilka minut. Marchewkę kroimy w paski - połowę wrzucamy do bulionu, a połowę wrzucamy do garnka z oliwą i masłem i smażymy na małym ogniu przez 2 minuty. Solimy oraz wsypujemy szczypkę cukru. Następnie dodajemy dwa ząbki czosnku, cebulę oraz imbir i dusimy wszystko pod przykryciem przez ok. 5 minut aż marchewka zmięknie. Dodajemy mąkę, mieszamy i smażymy nie dłużej niż minutę. Dodajemy pomidory oraz porządnie doprawiamy całość pieprzem i bazylią. Wciskamy jeszcze jeden ząbek czosnku. Gotujemy bez przykrycia przez ok. 25-30 minut, aż zupa będzie gęsta, a następnie miksujemy blenderem. Przeciskamy zmiksowaną zupę przez sitko. Następnie usuwamy z bulionu liść laurowy i pomału dolewamy do zmiksowanej zupy. Ja dolałam ok. 500 ml bulionu żeby zupa nie była za bardzo gęsta. Zostawiłam również marchewkę z bulionu w plasterkach w zupie, ponieważ lubię w ten sposób. Do osobnej miseczki wlewamy dwie łyżki zupy, a następnie dodajemy łyżkę śmietany i dokładnie mieszamy. Dodajemy dwie kolejne łyżki zupy i dwie kolejne śmietany i łączymy z sobą. Delikatnie przelewamy zawartość miski do zupy i dokładnie mieszamy. Na koniec ponownie pieprzymy zupę i dodajemy bazylii. Mniaaaam :)

Ja podaję zupę z grzankami - kroję chleb na drobne kostki, wrzucam do miseczki z oliwą, bazylią, 3 ząbkami czosnku i pieprzem, a następnie podsmażam wszystko na patelni :) Grzanki czosnkowo-ziołowe zamiast makaronu lub ryżu także dodają zupie śródziemnomorskiego charakteru. Dodatkowo i zupa pomidorowa i grzanki kojarzą mi się z dzieciństwem, ponieważ byłam miłośnikiem obu przysmaków :)

Smacznego!!! Rozgrzewa, syci i chce się więcej :)

ChocoManiac

środa, 20 października 2010

Ensaladilla rusa czyli hiszpańska sałatka rosyjska :)


Ensaladilla rusa to nic innego jak hiszpańska wersja sałatki jarzynowej. W Hiszpanii spożywa się ją jako pierwsze danie lub w małych porcjach jako jedną z "tapas".
Hiszpański akcent tej sałatki jarzynowej to tuńczyk z puszki, lub wędzona makrela albo inna podobna ryba oraz oliwki; niektórzy dodają także szparagi.
Jak można sobie wyobrazić jest to danie proste w przygotowaniu lecz nieco czasochłonne. Do rzeczy!

Składniki:

3 spore ziemniaki
2 jajka na twardo
3 średnie marchewki
1 puszka zielonego groszku
2 puszki tuńczyka
1 średnia cebula
3-4 łyżki majonezu ( ile kto lubi)
sól i pieprz

Przygotowanie:

Marchewkę i ziemniaki gotujemy, ale nie rozgotowujemy. W międzyczasie, siekamy bardzo drobno cebulę i mieszamy z tuńczykiem.
Gdy gotujące się warzywa są już miękkie, odcedzamy je i odstawiamy do ostygnięcia, to samo dotyczy jajek na twardo. Następnie kroimy wszystko w drobną kostkę i wrzucamy do cebuli i tuńczyka. Dodajemy groszek i oliwki.
Mieszamy dokładnie, dodając majonez oraz przyprawy do smaku. Najlepiem mieszać dwoma łyżkami, wszystkie składniki muszą być dokładnie ze sobą połączone.

Et voila! Smacznego


Deliciosa Delicia :)

niedziela, 5 września 2010

penne z owocami morza


Moim zdaniem, wszystko co zawiera owoce morza, jest pyszne :) To danie, jak w zasadzie każde danie z makaronem jest proste w przygotowaniu jest jednocześnie zdowe i pożywne.

Składniki:

makaron penne
100g krewetek tiger
100 gram różnych owoców morza
pęczek zielonej pietruszki
2 ząbki czosnku
1 szklanka bulionu
1 papryka żółta lub zielona
1 cebula
1 karton przecieru pomidorowego


Przygotowanie:

Mararon gotujemy al dente w osolonej wodzie.

opłukane owoce morza przekładamy do miski i zalewamy je bulionem, zostawiamy na 5 - 10 minut, następnie mieszamy z połową natki pietruszki, ząbkiem czosnku, czarnym pieprzem, sokie z cytryny i oliwą.

W międzyczasie, na patelni podsmażamy na oliwie cebulę i paprykę. Kiedy warzywa się przyrumienią dodajemy połowę posiekanej natki pietruszki i ząbek czosnku, po minucie, zalewamy wszystko przeceirem pomidorowym.

Wrzyucamy owoce morza i gotujemy aż krewetki staną się różowe.

Podajemy na wcześniej przygotowanym makaronie.

Et voila! :)

Delicja

środa, 18 sierpnia 2010

Mariscos de Galicia


Ahh...Galicja..kraj ośmiornic i krewetek, krabów, kalmarów i innych pyszności :D

Tegoroczne wakacje zapamiętam na długo nie tylko ze względu na cudowny czas spedzony z przyjaciółmi i wspaniałe miejsca, ale także ze względu na meeega ucztę kulinarną :)

Galicja, czyli region w zachodnio-północnej Hiszpanii, słynie ze znakomitych owoców morza. Najbardziej znanym przysmakiem są pulpos czyli ośmiornice :) Przed przyjazdem do Santiago de Compostela w Galicji miałam średnie doświadczenia z pulposami, bo zawsze trafiałam na gumowate i niezbyt smaczne. Niezrażona jednak postanowiłam spróbować „pulpos a la gallega” z oliwą i ostrą papryką i okazało się, że są przepyszne!!! :) Od tamtego wieczoru niezliczoną ilość razu pozwalałam sobie na ten przysmak, bo było warto :D

Niesamowicie pysznie przyrządzają również krewetki i to zarówno małe jak i królewskie. Jadłam w wersji „a la plancha”, czyli z patelni skrapiane cytryną, jak i grillowane w szaszłyku z innymi frykasami i czułam niebo w gębie za każdym razem :D

Poza pulposami i krewetkami, bardzo popularne są w Galicji kalmary i to właśnie one mimo wszystko królują w moim sercu :D W Galicji jada się zarówno kalmary „a la romana” czyli panierowane i smażone w głębokim oleju a następnie obficie skropione cytryną (moje ulubione, mniaaaaaam), jak i kalmary grillowane, które są równie pyszne, ponieważ pachną grillem i są bardzo delikatne w smaku.

Jakby ktoś kiedys był w Santiago de Compostela – muszę polecić małą knajpkę o nazwie La Casa Del Buen Pulpo (Restauracja Dobrej Ośmiornicy). Pyszne owoce morza, świeżutkie i pachnące za naprawdę niską cenę :D A ośmiornica podawana jest tradycyjnym galicyjskim sposobem: na deseczce z dużą ilością oliwy i pimiento oraz wykałaczkami zamiast sztućców :)



Na zakonczenie pozostaje mi dodać, że KOCHAM mariscos de Galicia i polecam z całego serca :D

Mniaaaam mniaaaam mniaaaam ;)

PULPOmaniac

środa, 4 sierpnia 2010

Placki z cukinii, fety i ziemniakow


Posiadając wciąż zapas cukinii i nie mając ochoty ruszać na duże zakupy jedzeniowe,
pomyślałam, że wypróbuje prostą, szybką i smaczną opcję placuszkową :D Zdecydowałam
się na placki z cukinii, ziemniaków, fety, ziół, czosnku i pieprzu. Wyszła zatem wersja śródziemnomorska! Do kompletu zrobiłam omówiony już przy okazji szaszłyków sos
koperkowo-czosnkowy :)

Składniki:
1 duża cukinia lub dwie mniejsze
3-4 ziemniaki
1 jajko
2/3 szklanki mąki (lub tyle ile uważacie żeby ciasto było dostatecznie zwarte)
200gr sera feta
Zioła prowansalskie, bazylia, oregano, pieprz, sól
2 ząbki czosnki

Przygotowanie:
Trzemy obraną cukinię oraz ziemniaki. W misce solimy obficie i odstawiamy na ok. 15 min, aby pusciły wodę. Po tym czasie odsączamy i dodajemy ser feta dokładnie mieszając. Dodajemy roztrzepane jajko i mąki wedle uznania, aby masa była zwarta. Obficie pieprzymy, dosypujemy przypraw, ziół, soli oraz wyciskamy dwa ząbki czosnku. Rozgrzewamy olej na patelni i smażymy placki na złoty kolor.

Sos koperkowo-czosnkowy:
Mieszamy jogurt grecki z dowolną ilością czosnku (jak kto lubi), poszatkowanym koperkiem oraz pieprzem i voila! :) Można dodać łyżkę majonezu.

Polecam każdemu! Pyyycha! Następnym razem wypróbuje wersję jeszcze bardziej śródziemnomorską z samą cukinią bez ziemniaków, fetą oraz oliwkami i papryką ;)

Smacznego! :D

ChocoManiac

sobota, 31 lipca 2010

Kurczak Marengo Napoleona

Wlasnie ogladalam kuchnia.tv i panowie przygotowali kurczaka marengo. Zainteresowalam się, ponieważ wszelkie potrawy/dania, które kryją w sobie jakąs ciekawa historię są very very welcome w moim brzuchu. Kurczaka przygotowal kucharz ze przypadkowych skladnikow, ktore akurat mial pod reka po bitwie w Marengo (Italy) Francja vs. Austria, ostatecznie wygral Napo, po bitwie zajadal sie ta potrawa i podobno nigdy nie pozwolil zmieniac receptury, ktora jest mega prosta.

Oto skladniki:
kurczak - podudzia (ja nie Napo wiec proponuje tez piersi)
pomidory - 3
czosnek
cebula
pieczarki
oliwki
wino biale wytrawne
koncentrat pom
sol
pieprz
zielona pietruszka

Dzialania:
Mieso (mozna dzien wczesniej) posoli, popieprzyc
podsmazyc na oliwie na patelni
wyciagnac mieso i do patelni wrzucic pomidory (bez skorki) i pieczarki (oczyszczone i przekrojone tylko na pól).
Poddusic, dodac kurczaka i oliwki, koncentrat, wino (uprzednio mozna w winie moczyc oliwki) i dusic.
Calosc wrzucic do piekarnika na 15-20 min.

Na talerzu posypac pietruchą.

Urzekla mnie prostota, nie ma 1000 przypraw lecz proste, latwowyczuwalne smaki, i pieczary tylko na pol mniammmmmm

MadSoul ;)

ps. fotkę dodam jak tylko przygotuję napoleońskie danie.

******* Jutro zapraszam na przepis - znaleziony w internecie- na torcik migdalowo-karmelowy serwowany w Ikei, ktory jest przepyszny! *******

niedziela, 18 lipca 2010

Risotto z owocami morza czy paella?


Jest to jedno z moich ulubionych dań, przygotowuję je według własnego pomysłu a nie przepisu z książki i dlatego nie jest to dokładnie ani włoskie risotto ani hiszpańska paella, ale raczej coś pomiędzy...

Składniki:

około 300g owoców morza - w Polsce trudno nabyć świeże więc ja korzystam z mrożonek polecam krewetki mrożone z Biedronki lub mieszankę na wagę w Almie.

2 saszetki ryżu - najlepiej sprawdza się ryż do risotto, ale może też być zwykły biały ryż

1 cebula
2 - 3 ząbki czosnku
1/2 cytryny
1 szklanka białego wytrawnego wina
1 puszka kukurydzy
1 puszka zielonego groszku
1 litr bulionu
masło lub oliwa
sól i pieprz do smaku
trochę świeżej bazylii

można też dodać słodką paprykę, 1 papryczkę chilli oraz przeróżne zioła i przyprawy, zależnie od tego jakie smaki się preferuje. Ja, w tym przypadku, oszczędnie używam przypraw, żeby nie przyćmić smaku owoców morza.


Przygotowanie:

Na rozgrzanym tłuszczu podsmażamy cebulke ( i papryczkę chilli). Wrzucamy ryż i kiedy tłuszcz zostanie wchłonięty przez ryż, dolewamy połowę bulionu. Gotujemy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając i dolewając bulionu. Ryż nie może przywrzeć do patelni

owoce morza opłukujemy, zostawiamy do rozmrożenia.

Gdy ryż jest już miękki, dodajemy groszek, kukurydzę i czosnek ( im później dodamy czosnek tym wyraźniej będzie wyczuwalny w potrawie) przyprawiamy.
Na koniec wrzucamy owoce morza i podlewamy wszystko winem.

Pokrojoną w ćwiartki cytrynę lekko wyciskamy i układamy na wierzchu, można posypać danie świeżą bazylią.

Gdy płynne elemnty zostaną wchłonięte, danie jest gotowe.

Smacznego!

Delicja
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...