Witajcie :)
Z okazji Świąt życzymy wszystkiego co najlepsze - zdrowia, spokoju, ciepła i relaksu, a także (lub może przede wszystkim) wielu świątecznych smakołyków :)
Oto zabawna świąteczna kreskówka z kulinarnym motywem przewodnim ;)
WESOŁYCH :)
http://www.youtube.com/watch?v=XpgwC4zeT78&feature=player_embedded
piątek, 24 grudnia 2010
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Renifero-łosie czyli szwedzkie keksy :)
W tym roku świąteczny nastrój dopadł Łowczynie Smaku wyjątkowo "ciastkowo" :) Mnie osobiście nie zadowoliły pierniczki, więc postanowiłam poszukać świątecznych ciastek z różnych stron świata i zdecydować się na jakieś :) W poszukiwaniach trafiłam na artykuł na portalu Interia poświęcony ciasteczkom z różnych stron świata. Spostrzegłam tam Szwedzkie Łosie i wiedziałam, że muszą być moje :) Oto link to stronki: http://kobieta.interia.pl/raport/boze-narodzenie-2010/przepisy/news/swiateczne-ciasteczka-z-roznych-stron-swiata,1567502,7241,6
Wedle opisu ciastka są kruchymi, maślanymi keksami. Zdecydowałam się jednak na modyfikację przepisu i dodanie do ciasta przypraw takich jak imbir, cynamon, gałka muszkatołowa oraz skórka z pomarańczy. Ponadto nie posiadam tak genialnych foremek łosi, stworzyłam więc Reniferki Rudolfy :) Wyszły nader zabawnie i bardzo smakowicie ;)
Składniki:
2 jajka
250 gr masła
125 gr cukru
400gr mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
5-6 łyżek imbiru
4 łyżki cynamonu
2 łyżki gałki muszkatołowej
skórka z jednej pomarańczy - starta lub pokrojona z kosteczkę
kolorowe pisaki: czerwony, biały i ciemnobrązowy
Przygotowanie:
Oddzielić jedno jajko. Masło, cukier, jajko i żółtko wymieszać. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą oraz bardzo obficie przypraw. Dokładnie wymieszać. Ciasto odstawić na ok. 1 godzinę do lodówki, a następnie wyjąć, podsypać mąką na stolnicy i wyrabiać. Ciasto rozwałkować na grubość ok. 0.5 cm, a następnie natrzeć imbirem i cynamonem. Wycinać foremką renifery. Piec w 180 stopniach ok. 15 minut.
Ja postanowiłam udekorować ciastka aby przypominały renifery z czerwonymi nosami, ale można zrobić różnie w zależności od foremki jaką posiadamy :) Efektem są pyszne, chrupiące maślane ciasteczka z lekko ostrawym posmakiem imbiru i nutką cynamonu oraz pomarańczy.
Smacznego renifera! :)
ChocoManiac
sobota, 18 grudnia 2010
kokosanki i ciastka orzechowe
To takie mini ciastka na jednego gryza ;) zajadam się nimi co roku w Święta. Ich wielką zaletą jest łatwość przygotowania, w sumie zajmuje to około godziny a piecze się je tylko 15 minut.
Składniki na na prawdę sporą ilość ciastek:
500g mąki
100g cukru pudru do ciasta + 100g do masy kokosowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 żółtka oraz oddzielone białka
1,5 kostki masła
150g orzechów włoskich
120g wiórek kokosowych
Wykonanie:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni i wykładamy blachę papierem do pieczenia.
W dużej misce mieszamy mąkę, proszek, cukier puder, wkrajamy masło, na koncu dodajemu żółtka i ugniatamy gładkie ciasto.
Dzielimy ciasto na 2 części.
Część 1 - ciastka orzechowe:
Orzechy włoskie tłuczemy, mielimy, miażdzymy blenderem....jak najdrobniej.
Do ciasta dodajemy zmielone orzechy i ponownie zagniatamy.
Nastepnie zwijamy ciasto w cienki wałek o średnicy około 3cm. i kroimy w paski o grubości 1 cm. Każdy pasek rolujemy w dłoni zaginamy w półksiężyc.
Układamy ciastka na blasze i pieczemy 15 minut.
Po wystudzeniu można rozpocząć spożywanie :)
Część 2 - kokosanki
białko ubijamy na sztywno z cukrem pudrem i mieszamy z wiórkami.
Ciasto wałkujemy do osiągnięcia około 0,5cm grubości, a następnie wycinamy ciastka o dowolnym kształcie. Po ułożeniu ich na blasze, nakładamy kokosową pianę, wsadzamy na 15 minut do piekarnika... i juz!
Teraz można się relaksować pogryzając :)
Delicja
środa, 15 grudnia 2010
Ciasto drożdżowe z makiem zwane też struclą z makiem
Przepis pochodzi z miesięcznika KUCHNIA sprzed 4-5 lat.
Ciasto jest drożdżowe, ale uspokajam od razu jest to przepis, który zawsze wychodzi. Robię to ciasto co roku na święta i zawsze wychodzi, nawet w durnych piekarnikach.
SKŁAD CIASTO:
40 dag mąki pszennej
15 dag masła
5 dag drożdży
3 łyżki śmietany 22%
2 jajka
2 żółtka
skórka starta z połowy cytryny i połowy pomarańczy
2 czuuubate łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki soli
SKŁAD NADZIENIE:
Puszka maku tego już miękkiego z bakaliami.
Ja tunninguje takie nadzienie dodając rodzynki, odrobinę rumu, po parę kropel aromatu: pomarańczowego, migdałowego i waniliowego.
PRZYGOTOWANIE CIASTA:
Drożdże rozprowadź śmietaną. Wszystkie składniki posiekaj na stolnicy i zagniec. Jest to ciasto drożdżowe więc trzeba dłuugo urabiac az nie bedzie odchodzic od stolnicy i od rąk, BRON BOZE nie dodawac mąki. Wszystko ładnie się połączy, trzeba tylko cierpliwie ugniatac, drożdżowe lubi byc ugniatane i nie lubi przeciągów i zimnych pomieszczeń.
Rozwałkuj na duży prostokąt, lub dwa małe. Pokryj nadzieniem, pozostawiając wolne brzegi. Zwiń jak roladkę, sklej końce i przenieś do podłużnej formy (forma rynny) posmarowanej margaryną. Przykryj ściereczką i odstaw na godzinę.
PIEC 45-50 min w temp. 180*C.
Można takie ciasto polukrowac. Ja polewam czekoladą i mam na bogato ;)
Fotka będzie tuż przed Wigilią lub na Wigilię ponieważ nie planuję wcześniej tego piec.
MadSoul
Ciasto jest drożdżowe, ale uspokajam od razu jest to przepis, który zawsze wychodzi. Robię to ciasto co roku na święta i zawsze wychodzi, nawet w durnych piekarnikach.
SKŁAD CIASTO:
40 dag mąki pszennej
15 dag masła
5 dag drożdży
3 łyżki śmietany 22%
2 jajka
2 żółtka
skórka starta z połowy cytryny i połowy pomarańczy
2 czuuubate łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki soli
SKŁAD NADZIENIE:
Puszka maku tego już miękkiego z bakaliami.
Ja tunninguje takie nadzienie dodając rodzynki, odrobinę rumu, po parę kropel aromatu: pomarańczowego, migdałowego i waniliowego.
PRZYGOTOWANIE CIASTA:
Drożdże rozprowadź śmietaną. Wszystkie składniki posiekaj na stolnicy i zagniec. Jest to ciasto drożdżowe więc trzeba dłuugo urabiac az nie bedzie odchodzic od stolnicy i od rąk, BRON BOZE nie dodawac mąki. Wszystko ładnie się połączy, trzeba tylko cierpliwie ugniatac, drożdżowe lubi byc ugniatane i nie lubi przeciągów i zimnych pomieszczeń.
Rozwałkuj na duży prostokąt, lub dwa małe. Pokryj nadzieniem, pozostawiając wolne brzegi. Zwiń jak roladkę, sklej końce i przenieś do podłużnej formy (forma rynny) posmarowanej margaryną. Przykryj ściereczką i odstaw na godzinę.
PIEC 45-50 min w temp. 180*C.
Można takie ciasto polukrowac. Ja polewam czekoladą i mam na bogato ;)
Fotka będzie tuż przed Wigilią lub na Wigilię ponieważ nie planuję wcześniej tego piec.
MadSoul
Bawarski placek świąteczny
Przepis ukradłam koleżance z pracy Pauli ;) ale otrzymałam autoryzację na publikację.

SKŁAD CIASTO:
30 dkg miękkiego masła (dobrej jakości polecam osełkowe)
2 jajka
16 dkg brązowego cukru
2 łyżki olejku waniliowego
40 dkg mąki
Mieszamy wszystko razem. Powstanie masa o konsystencji ciasta na kopytka. Wkładamy na blachę. Ok 1 cm grubości ma miec ciasto.
Pieczemy 20-25 min w 180 *C w piekarniku z termoobiegiem. Nie dopuścic do tego zeby ciasto zbrązowiało.
SKŁAD MASA:
5 dkg masła
10 dkg cukru brązowego
pół łyżeczki soli
90 dkg zagęszczonego mleka słodzonego w puszce
puszka (20 dkg) orzeszków SOLONYCH
opcjonalnie olejek pomarańczowy i waniliowy pare kropelek
opcjonalnie skórka starta z jednej pomarańczy
Masło, cukier, sol, mleko z puszki gotujemy na malym ogniu przez 5-10 min. Ostro mieszamy bo lubi sie przypalac. Na koniec dodajemy olejki, skorki pomar. i orzeszki.
Polewamy ciasto wyjęte z piekarnika, i pieczemy razem z masą okolo 12-15 minut.
MadSoul
SKŁAD CIASTO:
30 dkg miękkiego masła (dobrej jakości polecam osełkowe)
2 jajka
16 dkg brązowego cukru
2 łyżki olejku waniliowego
40 dkg mąki
Mieszamy wszystko razem. Powstanie masa o konsystencji ciasta na kopytka. Wkładamy na blachę. Ok 1 cm grubości ma miec ciasto.
Pieczemy 20-25 min w 180 *C w piekarniku z termoobiegiem. Nie dopuścic do tego zeby ciasto zbrązowiało.
SKŁAD MASA:
5 dkg masła
10 dkg cukru brązowego
pół łyżeczki soli
90 dkg zagęszczonego mleka słodzonego w puszce
puszka (20 dkg) orzeszków SOLONYCH
opcjonalnie olejek pomarańczowy i waniliowy pare kropelek
opcjonalnie skórka starta z jednej pomarańczy
Masło, cukier, sol, mleko z puszki gotujemy na malym ogniu przez 5-10 min. Ostro mieszamy bo lubi sie przypalac. Na koniec dodajemy olejki, skorki pomar. i orzeszki.
Polewamy ciasto wyjęte z piekarnika, i pieczemy razem z masą okolo 12-15 minut.
MadSoul
niedziela, 12 grudnia 2010
Egzotyczny łosoś
Uwielbiam ryby, szczególnie z grilla/ piekarnika, a łosoś i jego pyszne, delikatne mięso należą do zdecydowanych faworytów :) Uważam, że jest to ryba, która nie wymaga wielu przypraw, aby naprawdę świetnie smakowała, jednak nie byłabym Łowczynią Smaku, gdyby nie ochota na kulinarne eksperymenty ;) Postanowiłam zrobić łososia w wersji słodko-ostrej, marynując go w ananasie i syropie klonowym z dodatkiem papryki chilli i dużej ilości pieprzu. Dla orzeźwienia niezastąpiona limonka...Mniam!
Składniki:
500-700gr filetu z łososia (ja użyłam jeszcze jednego dzwonka)
ananas w puszce
2 limonki
syrop klonowy
papryka chilli w proszku
oliwa z oliwek extra virgin
sól morska oraz świeżo mielony pieprz
Przygotowanie:
Łososia myjemy i osuszamy a następnie solimy i pieprzymy. W miseczce przygotowujemy marynatę z 4 łyżek soku ananasowego, soku z 1/2 limonki, 3 łyżek syropu klonowego, 2 oliwy z oliwek oraz 3 łyżek chilli i zalewamy łososia. Odkładamy na ok. 2 godziny do lodówki. Następnie przekładamy łososia na formę do pieczenia i zalewamy marynatą. Pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach. Po tym czasie przekładamy łososia na rożen, aby się zgrilował, a na formę z sosem kładziemy kilka plastrów ananasa. Grillujemy ok. 5 minut et voila! Podajemy łososia na talerzu polanego sosem utworzonym z marynaty wraz z upieczonymi plastrami ananasa i limonką do skropienia.
Pycha! Słodko-ostry smak i delikatne mięsko łososia!
Naprawdę polecam :)
ChocoManiac
sobota, 11 grudnia 2010
Spice India vs. Masala - czyli kuchnia indyjska we Wrocławiu
Istnieje już post o Masali napisany przez Delicję więc odwołuję się do niego i popieram całym sercem - smacznie, bogaty wybór, miła obsługa czyli warto odwiedzić :) Postanowiłam jednak porównać Masalę i Spice India jako, że różnica między restauracjami jest dramatyczna...
Zacznę od tego, że nie jestem fanką kuchni indyjskiej - od czasu do czasu oczywiście chętnie zjem jakąś potrawę zwłaszcza oryginalną i rzadko spotykaną. Jednak jedno wiem na pewno - rzadko, która kuchnia tak bardzo kojarzy się z przyprawami różnej maści, wyrazistym smakiem i bogactwem kolorów jak właśnie kuchnia indyjska (jak na załączonym obok obrazku zaczerpniętym z Polska Times).
W Spice India nie da rady znaleźć żadnej z wyżej wymienionych rzeczy. Dania są mdłe, mało ciekawe, wybór jest marny i nie ma mowy o ciekawych aromatach i smakach. Jako Łowczyni nie dopatrzyłam się niczego godnego uwagi. Nie potrafiłam określić czy mój sos jest słodki, słony, pikantny czy jest po prostu przecierem pomidorowym z dodatkiem kurkumy. Jeśli chodzi o menu to wspólnie ze znajomymi uznaliśmy nawet, że piwo Żywiec jawi się jako najciekawszy wybór ;) Najśmieszniejszy element wieczoru nastąpił, gdy odkryliśmy, że przysługuje nam darmowy deser. Tym "deserem" okazała się maleńka kuleczka przypominająca pączka a będąca wielkości paznokcia...Dopełnieniem byli kelnerzy, na których czekało się godzinami i którzy nie potrafili rozbić rachunku oraz doliczyli nam o jeden trunek za dużo. Ponadto zapłaciliśmy naprawdę dużo (dania składające się z samego mięsa z sosem ok. 35 zł plus osobno chlebki i napoje).
Ogólnie naprawdę nie polecam tego miejsca z wiszącymi nad głową kolorowymi słonikami...nie tak wyobrażam sobie indyjską kuchnię. Jeśli macie ochotę na próbkę indyjskich smaków - wybierzcie Masalę.
Jeśli ktoś ma jednak odmienne doświadczenia i opinię to chętnie się z nimi zapoznam :)
Pozdrawiam,
Pozdrawiam,
ChocoManiac
Subskrybuj:
Posty (Atom)






