wtorek, 14 lutego 2012

Migdałowe brownie with Love :)


Walentynki-srynki ;) ale pyszne ciacho w znalezionej okazyjnie formie-serce musi być zjedzone! :) Brownie, ciacha czekoladowe to dla mnie - czekomaniaka - jedna z najlepszych słodkości :) Tym razem postanowiłam wypróbować silokonową formę serce, którą udało mi się okazyjnie kupić wraz z dziewięcioma serco-foremkami na muffinki za jedyne 27 zł :) Ponadto od dawna kusił mnie nie do końca typowy przepis na brownie znaleziony na bbcgoodfood: http://www.bbcgoodfood.com/recipes/3431/chocolate-brownie-cake

Przepis oczywiście zmodyfikowałam wedle swojego uznania i nadałam mu migdałowy aromat :)

Składniki:
100gr masła niesolonego (ja używam śmietankowej osełki)
250gr brązowego cukru
100gr mlecznej czekolady
25gr czekolady gorzkiej
2 jajka
2 łyżeczki olejku migdałowego
100gr mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki kakao


Polewa
75 gr gorzkiej czekolady
50 gr mlecznej czekolady
2 łyżki mleka
zmielone migdały do dekoracji - ilość wedle uznania

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Masło, czekoladę rozpuszczamy na wolnym ogniu razem z cukrem aż uzyskamy gładką masę, którą następnie ustudzamy. Jajka rozbijamy widelcem aż będą puszyste i wlewamy je wraz z mąką, proszkiem, olejkiem i kakao do masy. Całość dokładnie mieszamy i przelewamy do formy. Jako, że ja używałam formy silikonowej, nie musiałam jej przygotowywać, lecz formę metalową należy odpowiednio natłuścić. Ciacho pieczemy ok 30-35 minut - patyczkiem możemy sprawdzić czy ma już w miarę stałą konsystencję, gdyż jako brownie nigdy nie będzie do końca suche ;)


Wyjmujemy z piekarnika i czekamy ok. 30 minut aż ostygnie po czym wyjmujemy z formy. Topimy czekolady z 2 łyżkami mleka i polewamy ciasto. Posypujemy migdałami i czekamy aż stężeje :)

Brownie powinno być chrupiące z góry i miękkie w środku..z delikatnym migdałowym posmakiem. mmmm :)

ChocoManiac

środa, 8 lutego 2012

Ciacho bananowe z czekoladą


Bardzo lubię wszystko co bananowe. Zwłaszcza lody...:) Kiedyś podczas wakacji w Chorwacji próbowałam w każdym miejscu jedynie tego smaku :) Ciasto bananowe z kawałkami czekolady i oblane polewą czekoladową jest idealnym dopełnieniem miłego zimowego wieczoru i filiżanki dobrej herbaty/ kawy :) Przepis znalazłam na blogu Bea w Kuchni: http://www.beawkuchni.com/2011/02/ciasto-czekoladowo-bananowe.html

Trochę jednak zmodyfikowałam przepis, bo w odróżnieniu od autorki zależało mi na smaku i aromacie bananowym :)

Składniki:
2 duże jajka roztrzepane
150 gr cukru brązowego
350 gr rozgniecionych bananów (ok. 3 banany)
nasiona wanilii (lub aromat zastępczo)
50 ml oleju
100 gr jogurtu naturalnego
320 gr mąki\szczypta soli
1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
100gr mlecznej czekolady
50gr mlecznej oraz 50gr deserowej czekolady na polewę

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Czekoladę (100 gr mlecznej) siekamy drobno lub trzemy na tarce. Mąkę przesiewamy i mieszamy z solą, proszkiem i sodą. Następnie ubijamy jajka z cukrem i dodajemy do niech rozgniecione dokładnie banany, olej, wanilię i mieszamy. Do mieszaniny stopniowo dosypujemy mąkę i dodajemy jogurt. Na koniec wsypujemy posiekaną czekoladę. Masę przelewamy do formy wyłożonej papierem i pieczemy ok. 50 mint lub do suchego patyczka :)

Ja użyłam formy prostokątnej, ale można spróbować także w keksówce lub okrągłej :)

Smacznego bananowca w te długie mroźne wieczory!
ChocoManiac

niedziela, 5 lutego 2012

Gnocchi verdi z sosem serowym i prażonymi orzeszkami


Czasem zastanawiam się nad tym czy bardziej lubię wszelkie włoskie przysmaki, typu makarony, sosy, warzywa czy ziemniaczane specjały, bo uwielbiam obie te rzeczy...Gnocchi czyli włoskie kluseczki ziemniaczane kładom kres rozważaniom, bo łączą w sobie wszystko co najlepsze :) Szczególnie gnocchi verdi, które przygotowałam z pysznym szpinakiem oraz aromatycznym i trochę pikantnym sosem pieczarkowo-serowym.

Składniki:
1kg ziemniaków
400 gr świeżego szpinaku
200 gr mąki pszennej
jajko
sól/ pieprz
400gr pieczarek
opakowanie sera pleśniowego Lazur
50 gr camembert
mieszanka orzechów i pestek (ja użyłam orzechów pinii i pestek słonecznika)

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, a następnie przeciskamy przez praskę Szpinak także gotujemy ok. 15 minut aż zrobi się miękki. Po ugotowaniu odsączamy szpinak i siekamy na bardzo małe kawałki. łączymy szpinak z ziemniakami i wykładamy ciasto na stolnicę. Wsypujemy mąkę, a następnie rozbijamy jajko. Całość zagniatamy oraz solimy i pieprzymy. Jeśli będzie się lepić, dodajemy więcej mąki. Z kawałków ciasta formujemy wałki/ ruloniki, a następnie kroimy na małe kawałki przypominające kopytka. Zgniatamy widelcem z dwóch stron. Moje zdjęcia niestety nie demonstrują idealnych kształtów, ponieważ ciasto miałam wilgotne i trudne do ułożenia ze względu na to, że niedokładnie odsączyłam szpinak. Gotowe gnocchi wrzucamy do osolonej, gotującej się wody (najlepiej partiami). Czekamy aż wypłyną, chwilę gotujemy i wyciągamy.

Aby przyrządzić sos, kroimy pieczarki w plastry i podsmażamy je na patelni. Jak puszczą sok, wrzucamy do nich sery pokrojone w kosteczki i czekamy aż się rozpuszczą. Z mieszaniny pieczarkowego sosu i serów powinien powstać średnio gęsty sos serowy.

Szpinakowe gnocchi podajemy polane sosem serowo-pieczarkowym i posypane prażonymi orzeszkami i pestkami. Możemy udekorować listkami rukoli, która również świetnie pasuje.

Pysznych gnocchi życzy
ChocoManiac

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Fiesta Mexicana czyli fajitas z limonkowym kurczakiem wraz z salsą, guacamole i pysznymi dodatkami


Co najbardziej lubię w meksykańskim jedzeniu? Jego świeżość, bogactwo kolorów i możliwość komponowania różnych zestawień. Dodatkowo jest doskonałym pomysłem na spotkania w gronie przyjaciół i sprawdza się niesamowicie jako tzn. "finger food" - można przygotować dowolne składniki i pozwolić gościom dobierać własne kompozycje. Tym razem postanowiłam przyrządzić fajitas, które można było skomponować z soczystego kurczaka, dodatków typu fasola, ser, kapusta pekińska oraz 3 pysznych sosów: guacamole, salsy oraz jogurtowego.

Kurczak w limonce, kolendrze i pieprzu (składniki dla ok. 6 osób)
2 podwójne piersi z kurczaka
sok z 3 limonek
3 łyżki oliwy z oliwek
kolendra w kulkach (rozgnieciona w moździerzu)
sól i dużo pieprzu
szczypta chilli
3 ząbki czosnku

Kurczaka kroimy w kostkę. Oliwę, limonkę oraz czosnek mieszamy, dodajemy przypraw. Gotową marynatą polewamy kurczaka i odstawiamy na minimum 1 godzinę. Po tym czasie odsączmy kawałki kurczaka i pieczemy w piekarniku przez ok. 20 min na 180/ 200 stopni aż będą złociste. Od czasu do czasu możemy polewać marynatą żeby aromat limonki był mocno wyczuwalny.

Dodatki do fajitas
puszka fasoli czerwonej
ser żółty (dowolny)
pół kapusty pekińskiej
kukurydza z groszkiem
2 pomidory pokrojone w kosteczkę

W czasie gdy kurczak się marynuje i piecze przygotowujemy dodatki: trzemy żółty ser na tarce, kroimy pomidory w kosteczkę, siekamy kapustę i umieszczamy w miseczkach fasole oraz kukurydzę. Możecie użyć oczywiście innych składników wedle uznania.

Sosy czyli zwieńczenie każdej fajitas, burrito czy enchillady..:)



Przygotowując sosy pamiętajmy, że tu też panuje dowolność :) jeśli nie lubicie avocado - nie decydujcie się na guacamole, jeśli nie przepadacie za ostrą salsą - postawcie na sos jogurtowy bądź śmietanowy. Ja zrobiłam wszystkie powyższe sosy, ponieważ nie tylko lubię każdy z nich, ale i uważam, że kurczak w tortilli z dodatkami podany z mixem guacamole, salsy i jogurtowego sosu łagodzącego smaki to jest właśnie TO :)

Guacamole
2 dojrzałe avocado
2/3 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
pół cebuli
szczypta chilli
sól/ pieprz

Jeśli avocado rzeczywiście jest dojrzałe to rozgniatamy je widelcem (uprzednio obierając ze skórki), dodajemy do niego wyciśnięty czosnek, drobniutko poszatkowaną cebulę, oliwę i przyprawy i mieszamy wszystko na gładką masę. Jeśli natomiast avocado jest twardawe (co mnie spotkało), umieszczamy wszystkie składniki w blenderze i miksujemy na gladką masę. Konsystencja będzie trochę inna, ale guacamole równie pyszne :)

Salsa
mała cebula
puszka pomidorów bez skórki
czerwona papryka
2 łyżki ostrej papryki sproszkowanej
szczypta chilli
1 ząbek czosnku
szczypta kolendry i bazylii

Cebulę kroimy w drobną kostkę i wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą. Jak cebula się zeszkli, dorzucamy paprykę także pokrojoną w kostkę. Po kilku minutach, jak nieco zmieknie, wsypujemy paprykę w proszku i mieszamy wraz ze składnikami. Do całości wlewamy pomidory, wciskamy czosnek, doprawiamy chilli, pieprzem i ziołami. Jeśli uznamy, że salsa jest za mało pikantna to dosypujemy ostrej papryki.

Łagodny sos jogurtowy
Duży jogurt naturalny,
sok z połowy limonki
koperek/ pietruszka

Niby nic, a jednak..Sos ten ma na celu swoją delikatną kremowością przede wszystkim podkreślać smak innych dodatków i całego dania. 

Tak naprawdę sosy najlepiej smakują jak współgrają w daniu :)
Mając wszystkie powyższe składniki wystarczy kupić gotowe tortille pszenne, zaprosić przyjaciół i pałaszować :) Tortillę można też oczywiście zrobić samemu co na pewno wypróbuję następnym razem :D 



Smacznegooooo Amigos  :)

ChocoManiac

środa, 4 stycznia 2012

Zimtsterne czyli migdalowo-cynamonowe gwiazdki


Obiecałam sobie rok temu, że w ramach Bożonarodzeniowej gorączki będę co roku piekła oprócz tradycyjnych pierników ciasteczka z całego świata. W zeszłym roku były szwedzkie łosie, a w tym..zimtsterne :) W tym roku niestety w szale świątecznym nie udało mi się opublikować przepisu na te przepyszne niemieckie ciasteczka przed świętami. Nic jednak straconego, ponieważ smak tych ciastek jest na tyle wyjątkowy, że powinny zagościć w domu każdego smakosza o dowolnej porze :D Ja robilłam je zarówno na święta jak i na Sylwestra i zamierzam tej zimy zrobić je raz jeszcze :)

Znalazłam wiele rozmaitych przepisów na Zimtsterne. Bazowałam jednak głównie na przepisie z bloga Moje Wypieki:

http://mojewypieki.blox.pl/2009/11/Zimtsterne-niemieckie-ciasteczka-swiateczne.html

Przepis jednak lekko zmodyfikowałam.


Składniki:
300gr zmielonych migdałów
100gr cukru pudru
pół opakowania cukru waniliowego
2 białka
50gr mąki pszennej
3 łyżki cynamonu
opcjonalnie (nie w oryginale, ale ja dodałam) - łyżkę tartej skórki pomarańczowej



Lukier/ glazura bezowa:
200gr cukru pudru
1 białko

W naczyniu mieszamy wszystkie sypkie składniki, po czym dodajemy białka i mieszamy całość. Ciasto w konsystencji będzie dość lepkie. Owijamy folią i wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.

W tym czasie przygotowujemy lukier - musi być odpowiednio gęsty, aby nie ściekał z ciasteczek więc najlepiej wsypać do miseczki 200gr cukru pudru i stopniowo mieszając dodawać białka. Lukier powinien być śnieżnobiały więc zalecane jest użycie białka, ja jednak jako miłośniczka lukru cytrynowego/ limonkowego następnym razem zaryzykuję :)

Po godzinie wyjąć ciasto z piekarnika i rozwałkować pomiędzy dwoma warstwami papieru do pieczenia na grubość około 1cm. Wycinać gwiazdki specjalną foremkę, a następnie na każdą gwiazdkę nakładać lukier łyżeczką lub pędzlem. Piekarnik powinien być nagrzany do około 140 stopni. Gwiazdki należy piec w temperaturze ok. 120 stopni przez około 20 minut żeby lukier nie zżółkł i pozostał śnieżnobiały. Różne przepisy podają wyższe temperatury, ja jednak próbowałam w 15 stopniach i lukier zrobił się beżowy.

Gwiazdki po 20 minutach są praktycznie gotowe do spożycia, najlepsze jednak są po kilku dniach :) Można przechowywać w blaszanym pojemniku na ciasteczka ok. 2, 3 tygodnie.

Polecam gwiazdki z całego serca! następne zrobię z lukrem cytrynowym lub pomarańczowym :)


SMACZNEGO! :)

ChocoManiac

wtorek, 1 listopada 2011

Najprostsza i najszybsza tarta :)

Uwielbiam tarty zwłaszcza wytrawne jako, że można do nich wrzucić dosłownie WSZYSTKO co ma się w lodówce lub pod ręką ;) Ale tak naprawdę najbardziej lubię tarty na bogato ze składnikami super współgrającymi z sobą. Jedyny mankament tarty dla mnie to kruche ciasto - jedna z niewielu kuchennych rzeczy, której nie lubię przygotowywać ze względu na pracochłonność i wkrajanie masła do mąki. Ale i na to znajdzie się sposób :) Ja znalazłam go na ukochanej ostatnio stronie BBCGoodFood (GoodFood ogólnie jest super - również w formie magazynów). Na stronie tej jest mnóstwo przepisów na tarty (Quiche) w tym ten przepis na ciasto, które robi się w 5 minut w malakserze! Smak identyczny ze zwykłym kruchym ciastem ;)

http://www.bbcgoodfood.com/recipes/2868/ultimate-quiche-lorraine

Ja swoją tartę zrobiłam z zapiekanymi pomidorkami koktailowymi, serami: pleśniowym oraz camembert, kiełbasą hiszpańską Chorizo, cukinią i kilkoma jeszcze dodatkami, które stworzyły świetny mix :)

SKŁADNIKI:
Ciasto:
180 gr mąki
100 gr zimnego masła
1 żółtko
4 łyżki wody
Dodatki:
ok.15-20 sztuk pomidorków koktailowych
200 gr sera camembert
200 gr sera pleśniowego(ja użyłam sera Lazur)
1 cebula
200 gr kiełbaski Chorizo (może być również inna sucha, pikantna kiełbaska)
mała zielona cukinia
Masa:
200 ml śmietany 18% (najlepiej gęstej - można dostać specjalnie zagęszczane)
2 żółtka
Przyprawy:
sól i świeżo mielony pieprz
bazylia, rozmaryn, kolendra
szczypta chilli

Przygotowanie:
Pomidorki koktailowe przekrojone wpół umieszczamy na formie do pieczenia i solimy, pieprzymy, posypujemy bazylią i rozmarynem, a następnie polewamy oliwą. Zapiekamy ok. 10-15 minut w 170 stopniach. Chorizo kroimy w plastry i podsmażamy na patelni. Odkładamy. Na tłuszczu z chorizo szklimy cebulę pokrojoną w kosteczkę. Na końcu kroimy cukinię i również podsmażamy na patelnie soląc i pieprząc.
Mąkę wraz z żółtkiem umieszczamy w malakserze, a następnie kroimy cienko zimne masło i dodajemy do malaksera. Dodajemy 4 łyżki wody i miksujemy razem. Jeśli ciasto będzie się nadal kleić do dosypujemy jeszcze trochę mąki. Następnie kładziemy ciasto na stolnicy podsypanej mąką i rozwałkowujemy na cienko. Przekładamy ciasto to formy na tartę dbając żeby dobrze przylegało także do brzegów. Nadmiar wystającego ciasta zabieramy. Ciasto wysypujemy fasolkami do pieczenia (jeśli takowe posiadamy), lub lekko nakłuwamy widelcem. Zapiekamy w temp. 180 stopni 15 minut, aby się lekko zarumieniło. Sery kroimy w kosteczkę. Następnie przygotowujemy masę - ubijamy śmietanę trzepaczką wraz z żółtkami i obficie solimy, pieprzymy, dodajemy ziół i chilli.

Gdy ciasto lekko ostygnie nakładamy na nie cebulę, cukinię, chorizo, sery, połowę pomidorków, a następnie zalewamy delikatnie masą ze śmietany i żółtek. Na górze układamy resztę pomidorków i kładziemy resztę sera. Zapiekamy ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Pyszna, chrupiąca i sycąca tarta gotowa :D
Smacznego :)


ChocoManiac


PS. Wpis po długiej nieobecności ;) mam nadzieje, że nadrobię zaległości ;)

środa, 26 października 2011

I LOVE SUSHI

Witam,

to moje nowe odkrycie, chociaż sama Susharnia istnieje juz od jakiegoś czasu.
I LOVE SUSHI http://www.ilove-sushi.pl/
Oprócz tradycyjnych nigiri i maków, na uwagę zasługują opcje z mango i ananasem. Nadają lekkiego owocowo-słodkawego posmaku nie zaburzając całości.
Sushi jest świeże i wygląda super apetycznie. Obsługa telefoniczna super miła, a co najlepsze dostawa nie trwa dłużej niż godzinę. Mam ostatnio złe doświadczenia z INNYM sushi barem ilekroć tam nie zadzwonię dostawa ma trwać nawet do 4h heheh. Naprawdę! I to zdarzyło się nie raz.
Polecam I LOVE SUSHI ;)
MADSOUL
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...